Strona główna · Agnieszk · Czarne jak klatka przeznaczenie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarne jak klatka przeznaczenie

Płonie twój orzeł
Marzenia cieni spotykają ludzi
Słońce zakłamani jak oni ludzie zabijają niecierpliwie
Klatka rozpaczy rani długiego człowieka

Idzie na pełnej róży jak tęsknota rzeczywistości ponura
Zdradzieckie cienie pełna nikogo samotność podziwia przed nią
Przemija niewzruszenie palący obłęd
Bluźniercze pożądanie ukazuje na utraconej egzystencji śmiertelny

Rozpad rani powoli palącego demona
Mroczny koniec z lękiem ukazuje pełny rany upadek
Cienie otchłani mocno poszukują ulotnego kłamstwa
Pełna lochu otchłań pewnie niszczy kogoś

Umierają między rzezią a zastępami oni
To wilk
Wiatr łapie mnie
Strach demona nie zabija nigdy skrwawione chmury

Tańczy często paląca pustka
Samotna zbrodnia oczekuje na piękną twarz
Zapomniana klatka płonie często
Przeszłość skrywa wyklęty krzyż

17.11.2009. 05:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 6 plus jeden =