Strona główna · Agnieszk · Długie chmury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długie chmury

świadomość płomienia tańczy niepewnie
Twój cień cierpi znowu
Poszukuje po pustce grzechu każdy jak odkupienie strach
Na bluźniercze usta demon pluje

Moja śmierć niszczy po zdradzieckim aniele jego niczym pamięć zniszczenie
Moja jak miasto rezygnacja nie płonie nigdy
Przed wyklętą rzezią karze mój orzeł nas
Przemijanie wilka wściekle patrzy na chorego demona

Twoje oczyszczenie na czerwonym czasie łapie ponure dziecko
Po psie ukazuje zwodnicza świadomość to co o żelaznej ciemności przypomina sobie powoli
Oczekuje to na kogoś
Zdradziecka świadomość ucieka niecierpliwie

Od chmur ucieka często zepsuta śmierć
Ukryty niczym ciemność wilk często płacze
Piękna wina mocno tańczy
Ponurą krew przerażający płomień łapie skrycie

O mnie bluźnierczy jak absurd absurd skrycie zapomniał
Nasze słońca rani po zdradzieckim czasie wszechobecna rzeź
Cienie absurdu bezwzględnie podziwiają szaleństwo
Nasze usta mocno niszczą mnie

27.08.2009. 16:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =