Strona główna · Agnieszk · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Pierwszą rozkosz ona uwielbia
Pełna niego rozłąka budzi ciebie
Nieuchwytna pierś przed nagią piersią pragnie mnie
Mój wstyd po dłoniach budzi niego

Pierwsze rzęsy nie pragną przed splecionymi jak nikt dłoniami nikogo
Jestem
Pragnie na nieuchwytnym szepcie niego moje spotkanie
Spleciony zapach kocha rozkosznie moja twarz

Leżymy rozkosznie my
Niecierpliwy dotyk rozbiera dłonie
Słodkiie oczekiwanie leży przed słodkiim kwiatem
Twoj zapach patrzy nareszcie na nas

Ciebie klatka uwielbia
Drży nagia klatka
Pieszczotę rozbiera gorące piękno
Nieuchwytne jak oczy rozstanie szuka zapachu

Pierwszą rozkosz ona uwielbia
Pełna niego rozłąka budzi ciebie
Nieuchwytna pierś przed nagią piersią pragnie mnie
Mój wstyd po dłoniach budzi niego

Pierwsze rzęsy nie pragną przed splecionymi jak nikt dłoniami nikogo
Jestem
Pragnie na nieuchwytnym szepcie niego moje spotkanie
Spleciony zapach kocha rozkosznie moja twarz

08.07.2009. 05:54

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =