Strona główna · Agnieszk · Zakrwawiona noc

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawiona noc

To pył
Wina grzechu powoli rozbija ciało
Walczy z słońcem zdradziecka wojna
Krew zastępów widzi gniew

Upiory człowieka kpią znowu z ukrytej egzystencji
Traci łapczywie grzech martwe wspomnienie
Deszcz klatki gnije
Karze krzyk skrwawiony

Mnie poszukuje dusza
Depczą już demona
Szał zapomniał pewnie o człowieku
Martwe życie oczekuje powoli na twoje cierpienie

Między wypaloną różą a gorzkią ofiarą tańczy rezygnacja
Gorzkiie dziecko świat już karze
Trupia łza cieszy się
Człowiek gnije dopiero teraz

To pył
Wina grzechu powoli rozbija ciało
Walczy z słońcem zdradziecka wojna
Krew zastępów widzi gniew

14.02.2009. 19:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =