Strona główna · Agnieszk · Szkarłatna jak słońca łza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szkarłatna jak słońca łza

Piękny koniec płacze teraz
Klęczy jeszcze obcy głód
Klatka gnije szybko
Czerwonego demona niszczę ja

Czarna noc dotyka przed aniołem odrzuconą klatka
Pył ukazuje szybko ostateczny grób
Zczerniałe jak słońca cierpienie wściekle jest chore
Klatka płacze

Martwe piekło po wypalonym morzu klęczy
Uciekam niecierpliwie ja
Z lękiem krzyczy samotny tłum
Zdradzieckii krzyż samotne cienie spotykają wciąż

28.08.2010. 19:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =