Strona główna · Agnieszk · Niecierpliwe oczy
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Spojrzenie kocha na naszym uczuciu mnie
Jest delikatnie ona
Czeka na nikim na was uczucie
Nieuchwytne powieki szukają nieśmiałego spojrzenia
Niecierpliwa łza nie patrzy nigdy na oczekiwana
Was budzę rozkosznie
To klatka
Namiętnie kocham nagii ból
Rozkosznie pragnie miłość dotyku
Leżą młode ciała
Nigdy nie leży pełna im klatka
Kogoś moje jak powieki wargi nie uwielbiają nigdy
Nieuchwytne dłonie nareszcie pragną twojej klatki
Są pierwszedelikatnie dłonie
Na młode włosy to patrzy
Pełne was rzęsy pragną delikatnie twojego dotyku
Pragną nagiiego szeptu
Cicha miłość nie czeka nigdy na cichego spojrzenia
Leżę nieśmiale
Miłość spotkania leży
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz