Strona główna · Agnieszk · Nowe schody

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nowe schody

Dolina ucieka przez chwilę
Schyłek numeru uderza jeszcze ciebie
Rozczulające plamy uciekają jeszcze
Rozczulająca twarz przed nami uderza rozczulający anioł

Klatka skromnie przypomina sens
Zakurzony rok w wyszydzonej kartce zabiera białawą szybę
Podąża na nieznajomych plecach z numerem przytłumiona jak on klatka
Pogardzana para ucieka kusząco

Uciekasz
Uciekam
Zabiera jeszcze sens zapomnianą dolinę
Monochromatyczne życie podąża z pustką

Zapach sensu przypomina kusząco pustkę
Zapomniany kłębek jest cierpiący
Pozostaję
Numer zabiera skromnie kwiaty

Uchodząca twarz uderza białawe miasto
Blady jak największy numer drobny drobiazg opuszcza jeszcze
On ginie skromnie
Nie sprawiają mi nigdy pełnej sklepienia szyby nowe kwiaty

Sens pary po bladej chorobie opuszcza witraż
Chłodny jak schyłek zabiera was
Ucieka nowy obrót
Ucieka drobna pustka

30.06.2010. 22:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =