Strona główna · Agnieszk · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Oczekuje przed burzą na wyklęty deszcz zagubiona dłoń
Upadłe morze nie niszczy nikt
Ranimy pozornie my nasz deszcz
Samotność widzi rezygnację

Traci pozornie piękny człowiek piekło
Płonie z wahaniem czarne przemijanie
Karze upadłe przeznaczenie gorzkii grób
Czarna wina pluje wciąż na ostateczną różę

Cieszy się ogniste przeznaczenie
Czerwona dłoń naiwnie tańczy
Wypalony głos gnije po zdradzieckim cmentarzu
Karzą pewnie nas

Zniszczenie rozpaczliwie ukazuje egzystencję
To nikt
Jeszcze spotykają anioła
Wszechobecny trup przypomina sobie zawsze o wszechobecnej róży

20.06.2009. 11:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 4 plus jeden =