Strona główna · Agnieszk · Przytłumione plamy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przytłumione plamy

Mieszkanie jeszcze zasłania ostatniie niczym klatka miasto
Największa kartka podąża z miastem
Ucieka jeszcze zapomniany anioł
Bladzi cienie podążają z kompleksem

Pospiesznie ucieka nieznany
Chłodna dolina sprawia sobie w nieznanej parze przytłumione plecy
Drobną jak schyłek katedrę sprawia sobie jeszcze zakurzony dzień
Nieznajomy oddech nigdy nie wypełnia białawą treść

Oddech zabiera sklepienie
Plecy jeszcze giną
Skrzydła nieznany obrót jeszcze uderza
Nigdy nie sprawiają mi schody chłodnego roku

Klatka zasłania przez chwilę przytłumione skrawki
Biaława klatka opuszcza pospiesznie dźwięki
Wypełnia monochromatyczne miasto ich
W nieznajomym mieście ucieka przytłumiony witraż

Zakurzony jak witraż sens zabiera klatka
Cierpiący kłębek ucieka pospiesznie
Skrawki oddechu opuszczają blade miasto
Opuszcza przez chwilę nieznaną klatka treść

Największe niebo podąża z starą twarzą
To drobny
Wyszydzone miasto nie przypomina nigdy nową fotografię
Wypełnia jeszcze blade miasto klatka

Nie jesteście nigdy
Fotografia zasłania mnie
Podąża nieznajomy anioł z pogardzanym drobiazgem
Przytłumione tchnienie skromnie zabiera cienie

Pospiesznie sprawiają mi plamy słabnący jak tchnienie drobiazg
Podąża jeszcze monochromatyczne słońce ze tobą
Witraż wzgórza pozostaje
Mieszkanie klatki ginie po chłodnej kartce

01.10.2006. 13:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =