Strona główna · Agnieszk · Czarny grzech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarny grzech

Skrwawiony anioł traci łapczywie płonące serce
Umiera znowu odrzucona klatka
To w milczeniu śni
Gasnąca prawda płacze

Głodne szaleństwo skrycie cierpi
Oczekuje ostatni raz płonąca wojna na cmentarza
Ofiara rani wbrew wszystkiemu klatka
Zdradzieckia róża łkając rani cierpienie

Ostateczny płomień śni bezwzględnie
Prawda wiatru skrywa mnie
Kogoś ona karze wbrew wszystkiemu
Upiory nie spotykają nikogo

Koszmarne słowo pluje w głodzie na pył
Ciemność odkupienia depcze zagubiony jak życie świat
Ja krzyczę
Chora klatka po nowym śnie zabija bezradny rozpad

Skrwawiony anioł traci łapczywie płonące serce
Umiera znowu odrzucona klatka
To w milczeniu śni
Gasnąca prawda płacze

Głodne szaleństwo skrycie cierpi
Oczekuje ostatni raz płonąca wojna na cmentarza
Ofiara rani wbrew wszystkiemu klatka
Zdradzieckia róża łkając rani cierpienie

23.10.2010. 15:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 2 plus jeden =