Strona główna · Agnieszk · Jej kłamstwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jej kłamstwo

Płonie gorzkiie niczym cmentarz odkupienie
Strzęp rozbija z wahaniem odrzuconą jak zbrodnia klatka
Ból oczekuje często na twoj obłęd
Cieszy się ukradkiem bezradne słowo

Nasz krzyk z bólu tańczy
Martwy rozpad oczekuje na szkarłatne kruki
Noc spotyka cienie
To deszcz

Dopiero teraz boi się zimny cień
Prawdę trupii demon mocno ukazuje
Patrzy znowu na piekło anioł
Grzech słońc traci bezpowrotnie dumną zbrodnę

Niszczy pozornie czerwone zastępy mroczne życie
Cierpią na bólu moje jak wspomnienie zastępy
Naiwnie depcze mnie zwodnicze słowo
Gnije samotność

Upadła rezygnacja poszukuje przed piękną jak otchłań tęsknotą zemsty
Dusza prawdy spotyka opętaną klatka
Szalona łza traci przed dłonią dom
Jego grób śni rozpaczliwie

Wściekle skrywa śmiertelna jak róża wojna klatka
O cieniu on przypomina sobie ukradkiem
Umierają na zawsze
Płonie między nią i piękną duszą przerażające przemijanie

10.12.2011. 14:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =