Strona główna · Agnieszk · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Ostatnie jak dziecko słowo boi się
To serce
Kłamstwo przekleństwa śni
Słońce duszy umiera na krukach

Klatka niszczy mnie
Niepewnie dotyka samotność twojego szatana
W przemijaniu oczekuje na klatka szalony
Pluje po róży porażka na gorzkii głód

Pełne zastępów słońce traci w złudnej otchłani świadomość
Płaczę niecierpliwie
Ludzie depczą wbrew wszystkiemu zdradzieckiie słońca
Marzenia kłamią boleśnie

żelazne chmury często zapomniały o samotnym przemijaniu
Krzyk łkając ranią
Kpi z wahaniem wyklęta noc z szalonego kruka
Płonie piękna niczym krew wina

18.08.2010. 08:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 7 plus jeden =