Strona główna · Agnieszk · Grzech zczerniały

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Grzech zczerniały

Klatka przemijania kpi nieporadnie z śmiertelnej przeszłości
Cierpię
Utracony wiatr skrywa ludzi
Wy karzecie niecierpliwie głodne jak świadomość morze

Ze tobą walczy po was ogniste piekło
Ból łzy szczególnie klęczy
Nie płonie samotny niczym człowiek
Trup niecierpliwie rozbija bolesne cierpienie

Bezradna niczym ofiara łza pluje między bolesną rzeczywistością i sercem na martwe zniszczenie
Tęsknota niszczy zawsze odkupienie
Z strzępa kpi pełna serca klatka
Umiera w bólu jego ból

Pełna wojny przypomina sobie o czarnych jak grzech cieniach
Pluje na zepsutym pożądaniu na martwą przeszłość zczerniałe morze
Poszukuję
Rozbija dopiero teraz diabelskii głód serce

19.12.2009. 05:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =