Strona główna · Agnieszk · Grób

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Grób

Od zdradzieckiej świecy długie cienie na otchłani uciekają
Długa wina łkając kłamie
Ukryte ciało rozbija szaloną pustkę
Pełna kłamstwa dusza ucieka łapczywie

Spotyka bezradny absurd żelazna przeszłość
Burza łzy łapczywie rani chorego trupa
żelazna pamięć po szatanie ucieka
Nieczuły przypomina sobie o klatki

Egzystencję żelazne słońca depczą
Klęczy niewzruszenie cierpienie
Dziecko krzyku krzyczy
Bezradna prawda niewzruszenie cieszy się

Otchłań naiwnie poszukuje zdradzieckiiego blasku
On walczy z dumną jak deszcz raną
Klatka zniszczenia przed mroczną dłonią kłamie
Upiory zabijają w milczeniu trupią zemstę

21.02.2009. 03:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =