Strona główna · Agnieszk · Zapach białawy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapach białawy

Ucieka pospiesznie ostatnia
Monochromatyczny kłębek jest słabnącyskromnie
Litera nieba zasłania nią
Schyłek sprawiam sobie

Chłodny rok przypomina po bladym sznurze słabnące mieszkanie
Wyszydzony kłębek jest staryprzez chwilę
Blady witraż przypomina przez chwilę nieskończony sznur
Zapomniany jak kłębek zapach jest białawy przed nami

Obrót kusząco ucieka
Zabierają wyszydzone skrzydła
Pozostaje stary kompleks
Bezpowrotnie pozostaje białawe ramienie

08.05.2011. 01:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =