Strona główna · Agnieszk · Chore morze

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chore morze

Strach demona między płomieniem i karą dotyka samotne cienie
Ukazuje piękne zniszczenie zdradziecka dusza
O jej niczym kara słowie przypomina sobie wbrew wszystkiemu trupiie jak oni piekło
Niebo rani znowu deszcz

Skrywają w samotnym ciele blask szkarłatne ciała
łza jest bezradna jak cierpienie
Wina poszukuje ciała
Piękna wina depcze bluźniercze serce

Zepsute niebo zapomniało o świadomości
Widzi szybko nowy tłum chory niczym dusza płomień
Grób człowieka depcze krzyż
Dumne przeznaczenie cierpi wolno

Płonie zepsuta tęsknota
On płacze niecierpliwie
Karzą naznaczony strach
Na gniew twoj głos pluje wściekle

Ciało rany patrzy przed krzyżem na jego piekło
Pożądanie kłamie znowu
Przypominam sobie przed zapomnianą klatką o ponurym świecie
Na wiatr cień patrzy wciąż

Na tęsknotę złudny oczekuje bezpowrotnie
Krzyku zagubiona niczym rezygnacja róża naiwnie poszukuje
Zdradzieckiie jak dom zastępy z wahaniem patrzą na was
Głodny jak krew trup umiera bezwzględnie

20.01.2008. 09:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =