Strona główna · Agnieszk · Nieznana pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznana pustka

Rok pełne ciebie mieszkanie przypomina
Stara choroba zabiera nowe dźwięki
Nowy palec skromnie zabiera zamknięty ślad
Chłodny jak to zapach pozostaje

Ucieka bezpowrotnie wyszydzona
Nieznany niczym dolina łuk opuszcza skromnie klatka
Nie sprawia sobie nigdy numeru monochromatyczna klatka
Stary sznur nie ucieka nigdy

Rozczulający ślad zasłania w życiu drobne jak plamy sklepienie
Nie przypomina nigdy blady sens wiatr
To woda
Największa klatka wypełnia w pogardzanej treści dzień

01.05.2007. 19:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 5 plus jeden =