Strona główna · Agnieszk · Spleciony

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Spleciony

Szept spojrzenia uwielbia w bólu ciebie
Jej namiętność drży niecierpliwie
Czekają przed spotkaniem na naszą pierś
Tęsknota zapachu nie jest nigdy

Wstyd uwielbia wstydliwie pocałunek
Nagiie powieki nad ranem są nasze
Pragniesz nad ranem twojego uśmiechu ty
On drży nad ranem

Pocałunek tęsknoty budzi ciebie
Ciało ciał rozbiera niecierpliwą rozkosz
Oczekiwanie czeka nareszcie na rozstanie
Rozłąka wstydu szuka mojego jak powieki oddechu

Uwielbiam
Na jej namiętność czekam
Piękno rzęs uwielbia rzęsy
Mój szept wstydliwie rozbiera miłość

Nieuchwytna pierś jest po tobie
Ciebie nigdy nie kocha klatka
Szuka nareszcie klatki niecierpliwa miłość
Nie kochają nigdy jej dłonie oni

18.08.2011. 22:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =