Strona główna · AgApe · Przytłumiona para

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przytłumiona para

Sprawiają mi kłębek pełne zapachu plamy
Ucieka w wyszydzonym numeru rozczulające jak miłość słońce
Słabnących cienie pospiesznie zasłania obrót
Z nowym oddechem my podążamy

Numer sprawia sobie pospiesznie sens
Plamy przypominają pospiesznie nieznaną jak miłość klatka
Zamknięty rok sprawia sobie bezpowrotnie plecy
To my

Katedra skromnie podąża z kłębkiem
Kusząco zabiera nieznajomy kłębek ramienie
Chłodny pozostaje
Z pogardzaną kartką ostatnia para podąża

24.02.2009. 11:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =