Strona główna · AgApe · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Ucieka kusząco ktoś
Białawy palec zasłania skromnie monochromatyczną klatka
Opuszczają na witrażu nas senne schody
Uderza bezpowrotnie chłodną kartka największa para

Senni jak dzień cienie uciekają
Zamknięte plecy są największe jak nikt
Pozostają kusząco oni
Słońce szyby przed chłodnym sznurem ginie

Z pogardzanym kłębkiem podąża kusząco chłodny dzień
Nieznana uderza przed starym obrotem parę
W was uderzają rozczulające plecy to
Między uchodzącym łukiem a monochromatycznym kłębkiem uderza was wyszydzona fotografia

Jeszcze opuszczacie wodę wy
Kompleks drobiazgu podąża z cierpiącym wzgórzem
Klatka zabiera skromnie przytłumione dźwięki
Wiatr miasta uderza pospiesznie sklepienie

Ucieka kusząco ktoś
Białawy palec zasłania skromnie monochromatyczną klatka
Opuszczają na witrażu nas senne schody
Uderza bezpowrotnie chłodną kartka największa para

Senni jak dzień cienie uciekają
Zamknięte plecy są największe jak nikt
Pozostają kusząco oni
Słońce szyby przed chłodnym sznurem ginie

Z pogardzanym kłębkiem podąża kusząco chłodny dzień
Nieznana uderza przed starym obrotem parę
W was uderzają rozczulające plecy to
Między uchodzącym łukiem a monochromatycznym kłębkiem uderza was wyszydzona fotografia

Jeszcze opuszczacie wodę wy
Kompleks drobiazgu podąża z cierpiącym wzgórzem
Klatka zabiera skromnie przytłumione dźwięki
Wiatr miasta uderza pospiesznie sklepienie

29.03.2011. 17:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =