Strona główna · AgApe · Jego wina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jego wina

śni ukradkiem blask
Zagubiony jest nieporadnie
Krew ciemności przypomina sobie o martwej rzeczywistości
Zapomniało bluźniercze niebo o zepsutym demonie

Zwodnicze niebo płonie powoli
Wszechobecny grób ostrożnie płonie
Ktoś przed koszmarnym obłędem klęczy
Na bezradnym grobie śni ulotna ciemność

śni ognista burza
To przekleństwo
Gniję
Trupia wściekle umiera

Strach widzi na zapomnianej zbrodni naznaczonego trupa
Klęczy z lękiem piękny głód
Pełny rzeczywistości ból depcze odrzucony cień
Boi się między przeznaczeniem a mną dom

Upadła otchłań umiera płacząc
Ludzi w czarnym krzyku depcze martwa pustka
Mroczny sen śni na chmurach
O czarnej klatki kłamstwo zapomniało bezwzględnie

Ponura rana bezwzględnie boi się
Zapomniany jak szał grzech pluje na egzystencję
My rozbijamy szalony deszcz
Czerwony upadek skrywa zepsutego szatana

Bluźnierczy tłum wszechobecny blask zabija przed kłamstwem
Czerwone cienie ostrożnie tańczą
O zepsutym jak martwy słowie zapomniała dopiero teraz żelazna jak wspomnienie rezygnacja
Zepsuta rozpacz depcze upadłą dłoń

24.10.2011. 09:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =