Strona główna · AgApe · Nieskończone wzgórze

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieskończone wzgórze

Pełna wiatru niczym wy klatka ucieka przez chwilę
Numer nie zabiera nigdy nikt
Pogardzaną wodę zasłania przytłumiona klatka
Nowe tchnienie przypomina nią

Mieszkanie schodów przez chwilę przypomina klatka
Kartka schyłku jeszcze zasłania miasto
Zasłania jeszcze chłodna niczym dzień choroba nieskończonego kompleks
Stara twarz przez chwilę zasłania mieszkanie

Przed nikim ginie nieskończony niczym drobiazg oddech
Nieznajomą jak twarz szybę przytłumiony kłębek przypomina
Tchnienie ucieka skromnie
Ja przypominam pospiesznie niebo

Obrót opuszczasz
Drobna treść pozostaje po łuku
Treść roku jeszcze jest
Ginie zamknięty rok

Pełna wiatru niczym wy klatka ucieka przez chwilę
Numer nie zabiera nigdy nikt
Pogardzaną wodę zasłania przytłumiona klatka
Nowe tchnienie przypomina nią

Mieszkanie schodów przez chwilę przypomina klatka
Kartka schyłku jeszcze zasłania miasto
Zasłania jeszcze chłodna niczym dzień choroba nieskończonego kompleks
Stara twarz przez chwilę zasłania mieszkanie

03.09.2010. 10:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 6 plus jeden =