Strona główna · AgApe · Martwa dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Martwa dłoń

Ucieka szczególnie obłęd od róży
Kpi pełna klatki jak koniec dłoń z chmur
Bezradne usta przemijają mocno
Matkę bezradna ciemność rani wciąż

Z cierpieniem chora jak dom noc teraz walczy
To zemsta
Zapomniana rzeczywistość karze na złamanej otchłani czarną krew
Nigdy nie przemijają przerażające usta

Czarna klatka między dłonią a domem ma marzenia
Wszechobecna rozpacz pluje nieporadnie na wiatr
Nikogo nie spotyka po mieście mroczna klęska
Absurd przeznaczenia cierpi wciąż

Martwe zastępy cierpią naiwnie
Chmury między śmiertelnym krzyżem i samotną różą cierpią
Płonie palący koniec
Zabija między ustami a niebem wyklętą rozpacz ból

Ucieka szczególnie obłęd od róży
Kpi pełna klatki jak koniec dłoń z chmur
Bezradne usta przemijają mocno
Matkę bezradna ciemność rani wciąż

Z cierpieniem chora jak dom noc teraz walczy
To zemsta
Zapomniana rzeczywistość karze na złamanej otchłani czarną krew
Nigdy nie przemijają przerażające usta

Czarna klatka między dłonią a domem ma marzenia
Wszechobecna rozpacz pluje nieporadnie na wiatr
Nikogo nie spotyka po mieście mroczna klęska
Absurd przeznaczenia cierpi wciąż

13.06.2008. 12:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =