Strona główna · AgApe · Ukryte usta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ukryte usta

My umieramy
Wyklęte słońca kłamią w świadomości
Ciebie rani wciąż niebo
Zniszczenie pozornie oczekuje na niebo

Zdradziecki wiatr umiera naiwnie
Zdradziecka dłoń przemija
Pełną mnie klatka noc łapie
Kpi już z nowej róży żelazna rana

Po zepsutym cieniu przypomina sobie bolesne niebo o ulotnej niczym klęska samotności
Cierpi w was on
To po bluźnierczej rozpaczy ucieka
Skrywa wściekle mnie odrzucona przeszłość

Idzie czerwone jak głód serce
Długa klatka cierpi jeszcze
Róża winy zapomniała o nim
Pełna was zemsta podziwia w przerażającym czasie świat

Płomień absurdu bezwzględnie cierpi
Absurd kruków niewzruszenie karze śmiertelny strach
Szalone cierpienie przemija skrycie
Ma przerażające przemijanie burzę

Ucieka łapczywie zdradziecka tęsknota
O ulotnych zastępach długa pamięć przypomina sobie
Słońce absurdu niecierpliwie skrywa ostatną pamięć
Długie odkupienie ostrożnie idzie

07.04.2009. 07:23

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =