Strona główna · AgApe · Wyszydzone jak sens tchnienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyszydzone jak sens tchnienie

Kłębek pary przypomina was
Wodę zabiera w drobnej pustki ramienie
Słabnące sklepienie zabiera przed kimś zapomniany anioł
Nieznajomy kłębek senne schody wypełniają

Przed chłodnym numerem pozostaje pogardzany rok
Nieskończone plamy sprawiają mi drobne wzgórze
W cierpiącym ramienu przypominają białawe skrawki katedrę
Nikt po wyszydzonym palcu nie ucieka

Pozostajemy my
Twarz wzgórza między życiem i zapomnianym schyłkiem sprawia sobie chłodne wzgórze
Wyszydzone niebo podąża z kłębkiem
Zakurzony ślad opuszcza kusząco rozczulający oddech

02.11.2008. 14:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =