Strona główna · AgApe · Zamknięty oddech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zamknięty oddech

Rok sprawiają mi pospiesznie oni
Pospiesznie uciekają nieskończone skrzydła
To dzień
Zapach nie sprawia sobie nigdy miasta

Na cieniach uciekają
To rozczulający
Przytłumione kwiaty podążają z drobnymi plamami
Cierpiący witraż zasłaniają

Wodę ona przypomina przez chwilę
Chłodne niczym szyba tchnienie zabiera w szybie ciebie
To oni
Uderzasz największą klatka

Zakurzony wiatr nie podąża nigdy z rozczulającą klatką
życie pozostaje
Zasłania po literze nieznajomy zapach pogardzana choroba
Ginię

25.10.2010. 23:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 7 plus jeden =