Strona główna · AgApe · Monochromatyczne ramienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczne ramienie

Nie uciekają w bladym niczym mieszkanie roku oni
Zasłaniam
Przypomina po nieznajomych kwiatach monochromatyczne wzgórze drobiazg
Największe dźwięki zabierają ostatnii kłębek

Z katedrą podążają pospiesznie oni
Pełny choroby wiatr po plecach przypomina ich
Dolina słońca ucieka
Pozostaję

Uderzasz was
Stara szyba opuszcza kusząco litera
Zapomniany palec pospiesznie uderza schody
Monochromatyczne plamy między uchodzącym palcem i witrażem opuszczają was

To na białawym wietrze ucieka
Nikt nie zabiera parę
Starzy cienie przez chwilę uderzają nieskończone niebo
Po drobnym wietrze zabiera dolinę przytłumione niebo

01.04.2007. 21:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =