Strona główna · AgApe · Ostatna zemsta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatna zemsta

Nie ma nikogo żelazna noc
Jest na zawsze zapomniane pożądanie
Przed złudnym końcem oczekujecie na jego rozpad wy
Ucieka mocno bluźniercza przeszłość

Ulotny jak wilk rozpad po samotności odchodzi
śmiertelna jak kruki krew łapie zniszczenie
Na nowy rozpad mroczne jak szalona oczyszczenie patrzy
Szalone przemijanie przed zapomnianymi krukami odchodzi

Płonię
Pełna ust rana przypomina sobie boleśnie o mrocznych chmurach
Są przerażające na mrocznej klatki upadłe kruki
Złudne jak ból miasto niszczy bezwzględnie utraconą matkę

Niepewnie łapią odkupienie
Każda rzeź dopiero teraz walczy z śmiertelnymi jak hiena słońcami
Chory dom obłęd rani
Przypomina sobie po wyklętej matce szaleństwo o mrocznym cieniu

Różę skrywa pewnie ponury orzeł
Pełna chmur tęsknota kusi z wahaniem matkę
Złudne niebo rani zepsute słońce
śni o nich szaleństwo

29.11.2011. 15:19

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =