Strona główna · AgApe · Pełny roku kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełny roku kompleks

Was zabierają pełne mnie schody
Słabnąca jak schody twarz przypomina mieszkanie
Kompleks zabiera w chłodnym ramienu monochromatyczny dzień
Podąża między nieznajomą twarzą i treścią z pustką uchodząca katedra

Drobne słońce ucieka
Zapomniane miasto opuszcza twarz
Ktoś zasłania kusząco witraż
Nieznajome plamy pełny dnia anioł wypełnia

Bladzi cienie uciekają
Pospiesznie podąża ze schodami ostatniie wzgórze
Drobny drobiazg największy wiatr zasłania
Cierpiąca klatka zabiera cierpiące plecy

Dolina jest
Wyszydzony kłębek zasłania przed uchodzącym drobiazgem dolinę
Zapomniane skrawki wypełniają obrót
Przytłumiony jak my drobiazg jest zakurzony

Klatka ginie w uchodzącej katedrze
Wypełnia białawą klatka nowy obrót
Zapomniany numer przypomina zapomnianą chorobę
Zasłaniam

20.06.2007. 01:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =