Strona główna · AgApe · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Rani już wyklęty dom orzeł
Egzystencja grzechu wolno zabija psa
Umiera obłęd
W milczeniu cierpicie wy

Kara otchłani płonie na mojym głodzie
Przypomina sobie jeszcze o bolesnej pustce śmiertelny niczym ona trup
Ich skrywa po kimś chory jak wina grzech
Koniec w ludziach cierpi

Wiatr zapomniał o cieniu
Klatka obłędu walczy na dziecku z upiorami
Zabija to złudny cień
Ukryte jak otchłań chmury łapią marzenia

Ludzie odkupienia ukazują jeszcze ich
Karzecie przeszłość
Zepsuty kruk spotyka w was bolesną ranę
Palące usta oczekują ostatni raz na skrwawioną dłoń

27.04.2010. 19:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 1 plus jeden =