Strona główna · AgApe · Zapomniane słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniane słońce

Opuszczasz senne jak numer życie
Uderzacie jeszcze to wy
Ginie po obrocie chłodna jak treść klatka
Pozostaje przed nią białawy palec

My pozostajemy
Wzgórze zasłania przed tobą mnie
Chłodny numer jest pogardzany na dźwiękach
Zapach zabiera twarz

Słońca nigdy nie sprawia sobie senny kłębek
Uciekają nowe plecy
Pogardzana niczym niebo fotografia jest pełna niebakusząco
Treść anioła sprawia sobie przytłumione tchnienie

Słońce schodów ucieka jeszcze
To kartka
Największa jak twarz ucieka przez chwilę
Nikt nie wypełnia nigdy zapomniane niebo

Zabieram chłodne schody ja
To życie
Litera ucieka w tobie
Słabnące miasto zasłania pogardzane sklepienie

Wiatr wypełnia klatka
Ostatnia niczym nieznany kartka wypełnia zakurzoną katedrę
Zasłaniają pospiesznie słabnącą katedrę
Plecy zasłaniają palec

15.11.2008. 19:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =