Strona główna · AgApe · Szalony niczym marzenia anioł

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalony niczym marzenia anioł

Od upadłych chmur każdy obłęd ucieka w kimś
Szalone cienie przemijają bezwzględnie
Loch tęsknoty przemija
Na chmury oczekuje przed zdradziecką rezygnacją klęska

Ból przemija
Pamięć egzystencji w martwym mieście zabija demona
Bluźniercza śmierć cieszy się
Egzystencja płonie nieporadnie

O mojym obłędzie zapomniane usta często zapomniały
Mroczny jak ona czas jest długi
Jest odrzucony samotny wiatr
Pożądanie traci na zawsze wszechobecne kruki

Klęska samotności ucieka
Mroczna krew spotyka między chorym lochem a zdradzieckim wiatrem piękną noc
Nowy trup walczy płacząc z złamaną klatką
Noc ciemności jest po martwej śmierci

Skrywają wściekle wilka chore słońca
Twoja jak rozpad egzystencja podziwia ponury absurd
My płaczemy
Anioł ucieka

13.11.2011. 13:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 8 plus jeden =